biuro@ubezpieczyciel.uk

Office: 01634 819 771 

 Mobile: 075 401 02 146 

Robert Boryłko, hrabstwo Kent

Pan Robert przeprowadził się do Wielkiej Brytanii w 2013 za namową starszego brata, mieszkającego tutaj od ponad dziesięciu lat. Brat znał brytyjski rynek i wiedział, że Pan Robert – jako doświadczony kierowca HGV – bez trudu znajdzie w UK dobrze płatną pracę. Tak też się stało.

Pan Robert bardzo szybko zaczął jeździć, w międzyczasie ściągnął do UK swoją partnerkę i zaczął myśleć o założeniu rodziny. To ostatnie wiązało się z dużą odpowiedzialnością. Pan Robert – znając specyfikę swojego zawodu i wiedząc, że praca kierowcy wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami – chciał zabezpieczyć siebie i swoją partnerkę. W tym celu zgłosił się do mnie.

Po zapoznaniu się z oczekiwaniami, zarekomendowałem Panu Robertowi Income Protection policy (polisę zabezpieczająca ubezpieczonego w przypadku, gdy ten – w wyniku choroby lub wypadku – utraci możliwość wykonywania pracy zawodowej) z oferty British Friendly.

Szczęście w nieszczęściu – to był doskonały wybór. Wkrótce po wykupieniu polisy Pan Robert wyjechał w trasę. Wychodząc na postoju z kabiny potknął się niefortunnie na mokrym od deszczu stopniu. Mężczyzna upadł i stracił przytomność. Obecni na parkingu kierowcy wezwali karetkę.

W wyniku niefortunnego upadku Pan Robert doznał poważnego urazu prawej ręki. Musiał przejść dwa zabiegi operacyjne i długą, bolesną rehabilitację. Przez osiem miesięcy nie mógł pracować zawodowo.

Dzięki wykupionej wcześniej polisie, przez okres powrotu do pełni zdrowia Pan Robert otrzymywał od ubezpieczyciela „prywatną rentę” w wysokości 1400 funtów miesięcznie. Dzięki pieniądzom z polisy Pan Robert mógł skupić się na rekonwalescencji i zachować przy tym dotychczasowy standard życia, bez konieczności zaciągania pożyczek.