biuro@ubezpieczyciel.uk

Office: 01634 819 771 

 Mobile: 075 401 02 146 

Jak odzyskać długi w UK – Small Claims Court.

Odzyskiwanie długów, to niezbyt przyjemny temat. Upominanie się o własne pieniądze jest często trudne i wiąże się z nim sporo stresu. Może tu przecież chodzić np. o pensję stanowiącą podstawę naszego utrzymania! Jeżeli dług jest niezwróconą pożyczką udzieloną znajomemu, być może nie będzie to powodem dla wizyty komornika w naszym domu, jednak nie ma przecież powodu, dla którego pożyczka miałaby się stać nieplanowaną darowizną…

Dobra wiadomość jest taka, że w UK istnieje specjalny sąd (tzw. „small claims court”) stworzony właśnie na potrzebę rozwiązywania tego typu spraw. Oczywiście nie oszukujmy się – rozprawa nie będzie darmowa. Z drugiej strony, jeżeli sąd uzna naszą rację, możemy starać się o zwrot poniesionych kosztów (pokryje je dłużnik), więc warto podjąć próbę, tym bardziej, jeżeli kwota zadłużenia jest spora.

Wniosek możemy złożyć na dwa podstawowe sposoby – drogą pocztową lub poprzez platformę internetową, przy czym drugi sposób jest możliwy jedynie dla długów o wartości nieprzekraczającej 100 tys. funtów. Teraz zła wiadomość – cena sprawy będzie zależała od wysokości długu. Dla niższych kwot jest to ok. 10%, a dla wyższych (od kilku tysięcy funtów) 4.5 lub 5%. Płatności online dokonujemy kartą kredytową lub debetową. Przy wysyłce pocztowej możemy skorzystać z przekazu pocztowego („postal order”) lub czeku.

Niezależnie od konkretnego przypadku, musimy też podać jak najwięcej informacji na temat zadłużenia. Każdy dowód może mieć znaczenie w sprawie, więc nie należy pomijać żadnego z nich. Możemy posłużyć się tu rachunkami, umowami, zdjęciami, potwierdzeniami przelewów, ale również powołać się na świadków.

 

Zazwyczaj sprawa kończy się w momencie zaangażowania w nią sądu. Widząc powagę sytuacji, dłużnik zwraca pieniądze (ma na to 14 dni) i problem znika. W przeciwnym wypadku może się to rozwinąć w bardzo niekorzystny dla niego sposób. Przede wszystkim oskarżony naraża się na pokrycie wspomnianego już kosztu rozprawy. Kolejna dodatkowa opłata, to odsetki (ok. 8% w skali roku naliczane dziennie), o które może się upomnieć oskarżyciel. Procesy dotyczące sum przekraczających 10 tys. funtów, gdzie wina nie jest do końca pewna, nie zostaną prawdopodobnie rozwiązane drogą pisemną i zakończą się na sali sądowej, więc każdy z uczestników straci sporo czasu i nerwów dowodząc swoich racji.

 

Czy warto?

Oczywiście! Jeżeli mamy problem z dłużnikiem, nie zastanawiajmy się, czy upominać się o pieniądze. Wyjątkiem może być sprawa, gdzie dana osoba jest w wyjątkowo ciężkiej sytuacji finansowej. Oczywiście tylko i wyłącznie od nas zależy, czy zdecydujemy się dać jej jeszcze trochę czasu na zwrot, czy też nie. Przede wszystkim zastanówmy się, czy przedłużenie terminu nie będzie dla nas problemem – czy sami nie mamy kredytów lub pilnych potrzeb, a pieniądze z długu nie będą nam niezbędne na opłacenie ich.

Dłużnik twierdzi, że nie posiada gotówki? Sposobów na odzyskanie pieniędzy jest wiele: zobligowanie winnego do sprzedaży nieruchomości, zajęcie części jego pensji itd.

Istnieje skuteczna, ale często niedoceniana zasada, która pomoże nam we wszelkich konfliktach na tle prawnym – ZAWSZE zawierajmy umowy. W ten sposób dochodzenie własności zajmie minimalną ilość czasu, a wynik będzie właściwie pewny.

W razie jakichkolwiek dodatkowych niejasności służymy pomocą!

 

Foto: PixaBay, @geralt, lic. CCO