biuro@ubezpieczyciel.uk

Office: 01634 819 771 

 Mobile: 075 401 02 146 

BMI na „WAGĘ” złota – jak nasza waga wpływa na cenę ubezpieczenia.

Zastanawialiście się kiedyś, co wspólnego mają składki ubezpieczeniowe i BMI?

Osoby korzystające z ubezpieczeń medycznych, na życie, czy tych obejmujących ciężkie choroby, nieraz spotykają się z pytaniami, które mogą dziwić, czasem nawet krępować. Większość z nas zwyczajnie nie spodziewa się, że idąc do ubezpieczyciela, brokera czy konsultanta ubezpieczeniowego, zostanie zapytana o własną wagę czy obwód pasa. Spójrzmy prawdzie w oczy – są to sprawy prywatne, którymi większość z nas nie lubi się chwalić. Ubezpieczyciel z kolei kojarzy się nam się głównie z finansowymi formalnościami. Jesteśmy przygotowani na to, że spyta nas o budżet, preferowaną formę ubezpieczenia, nasze oczekiwania itd. – nic osobistego.

 

Skąd więc zainteresowanie wagą?

Już wyjaśniamy: to jeden z kilku etapów „badania” klienta. Na jego podstawie ubezpieczyciel jest w stanie dopasować wysokość składek, które zaczniemy płacić po podpisaniu umowy. Oczywiście nie obejdzie się bez pewnych uogólnień. Jednym z głównych wyznaczników jest tu BMI. Oblicza się go poprzez podzielenie wagi ciała (w kilogramach) przez podniesiony do kwadratu wzrost (w metrach). Dobre BMI wynosi ok. 20-24 punktów. Jeżeli z wyliczeń wyjdzie znacznie mniej lub więcej, istnieje zagrożenie, że organizm jest w jakiś sposób osłabiony lub narażony na więcej schorzeń, niż ten mieszczący się w normach. W przypadku, gdy ilość punktów BMI osiąga 40 (poważna otyłość), ubezpieczyciel ma nawet prawo odmówić podpisania z klientem umowy.

 

 

Jeśli chodzi o obwód w pasie – o ile utrzymujemy aktywność fizyczną, jest spora szansa, że zadziała on na naszą korzyść. Mówiąc najprościej – mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. Osoba sprawna zostanie obarczona niższymi składkami, ponieważ nawet w razie wysokiego BMI, nie jest szczególnie narażona na utratę zdrowia z powodu prowadzonego przez siebie trybu życia (wyjątek stanowią osoby praktykujące sporty ekstremalne, ale to już temat na inny artykuł).

Nadprogramowe lub brakujące kilogramy mogą w gorszych przypadkach skutkować wystąpieniem cukrzycy, zawałów, nowotworów czy depresji. Osoby uprawiające sporty są z kolei narażone głównie na kontuzje. Różnice ryzyka i ewentualnych kosztów leczenia są oczywiste nawet dla laika.

Pytania ubezpieczycieli są praktyczne i mają na celu danie obu stronom pewności, że umowa będzie dla nich możliwie korzystna. Oczywiście podczas wywiadu zostaniemy przepytani również o inne szczegóły, mogące mieć wpływ na nasz stan. Będą to np. choroby występujące w rodzinie, nasze nałogi i inne. Zatajenie ich może skutkować niewypłaceniem odszkodowania, jeżeli w późniejszym czasie ubezpieczyciel w jakiś sposób dowie się o pominięciu niezbędnych informacji.

Oczywiście zachowanie pewnej nieufności z naszej strony również jest jak najbardziej wskazane, jednak w tym przypadku zabezpieczeniem będzie dokładne czytanie podpisywanej umowy.

 

W razie pytań i niejasności służymy pomocą!
Z chęcią odpowiemy na wszelkie Państwa pytania związane z tą tematyką.

Foto: pixabay.com, lic. CC0 @cocoparisienne